Najlepsze sceny z pizzą w filmach

pizza

Pizza i filmy mogą nie iść w parze, ale jest więcej niż kilka kultowych scen filmowych, w których to włoskie danie jest nad wyraz widoczne. Pizzę można znaleźć w setkach filmów, ale głównie jako lokowanie produktu i sposób dla firm zajmujących się pizzą takich jak Pizza Hut, Domino’s lub Papa Johns na promowanie swoich produktów. Są jednak filmy, które wykorzystują to danie w bardziej pomysłowy sposób.

Nie ma jedzenia, które łączy świat bardziej niż pizza. Jest tak wiele odmian, które pasują do niemal każdego posiłku, więc gdy pizza pojawia się na dużym ekranie, oczy widowni łączą się w zachwycie, by marzyć o spróbowaniu choćby kęska. Niezależnie od tego czy pizza jest przekąską dla gangsterów, którzy rozpoczynają wojnę o wpływy, czy też jest inspiracją dla futurystycznego wynalazku, albo po prostu ulubionym jedzeniem kultowej postaci, wszystkie te sceny w jakiś sposób celebrują wielkość pizzy.

Powrót do przyszłości II (1989)

Jednym z powodów, dla których druga część może być najlepszym filmem z tej serii, jest fakt, że w rzeczywistości jest on osadzony w przyszłości, a najbardziej interesującą rzeczą w tym filmie jest możliwość ponownego nawilżenia pizzy. – Hej pizza, umieram z głodu – krzyczy rodzina Martina McFly. Babcia Lorraine wkłada malutką pizzę, która mieści się w jej dłoni, do dziwnego urządzenia marki Black and Decker. – Nawilżenie poziom 4 – poleca babcia urządzeniu. Po kilku sekundach pizza osiąga rozmiar zwykłego dania. Chociaż było wiele rzeczy, które film właściwie przewidział na temat przyszłości, niestety, hydrogeneza pizzy nie jest to jedną z nich. A można było wykorzystać mało znany temat jak pizza online.

Kevin sam w domu (1990)

W tym filmie można znaleźć tak dużo pizzy, że nawet 10 Johnów Candy by jej nie zjadło. Już w pierwszej scenie pojawia się cały epizod, który zapoczątkowała pizza na dowóz, a bez którego cała historia w ogóle by nie miała miejsca. „Hej pizza” – krzyczy wujek Frank. W jednym z najważniejszych momentów widać jak klan McCallisterów pałaszuje 10 pizz za 122 i pół dolara. Po dramatycznej scenie Kevin McCallister zostaje wysłany na poddasze, po tym wdał się w bójkę z rodziną o pizzę z serem. To tutaj jego rodzice zapominają o nim i wyjeżdżają na wakacje. Bez tej historii ta klasyczna komedia nigdy by się nie wydarzyła. – Patrz co narobiłeś mały łobuzie – dodałby wujek Frank.

W prawdopodobnie najbardziej kultowej scenie pizzy w historii kina Kevin używa dialogów z filmu gangsterskiego, aby porozmawiać z dostawcą bez ujawniania swojego wieku. Kończy się to tak że Kevin sprawia, że dostawca myśli, że zostanie potraktowany serią z karabinu maszynowego po tym, jak dostawca psioczy na marny napiwek w wysokości 2 centów. Scena jest tak dobra, że podobną wykorzystano w drugiej części.

Kevin sam w Nowym Jorku (1992)

Możliwe, że druga część kultowej komedii nie zawiera aż tak spektakularnych uczt, jak to było w części pierwszej. Ale zamiast ilości reżyserzy poszli w jakość. Ulubiona pizza Kevina – pizza z serem – jest niemal tak samo bohaterem serialu, jak on. Jednak drugiej odsłonie mniejsze znaczenie ma fakt, jak malec się tam dostał. Kevin idzie na całość, bo taką szansę daje mu karta kredytowa jego ojca Petera.

Najbardziej znamienną sceną, w której pizza zyskuje nowy poziom, to ta gdy boy hotelowy czeka na zewnątrz obok limuzyny i trzyma pizzę. Kiedy boy hotelowy podnosi wieczko pudełka po pizzy, przypomina to reklamę, ponieważ w Nowym Jorku jest gorąco nawet w środku zimy. – Oto pana osobista z serem – mówi Rob Schneider, który grał chłopca hotelowego.

Świat Wayne’a (1992)

Jest jedną z zabawniejszych komedii, jakie kiedykolwiek nakręcono i zdecydowanie jednym z lepszych filmów, które oparto na kanwie programu „Saturday Night Live”. To sprawiło, że niektórzy widzowie śmiali się tak bardzo, że aż płakali. No, ale komedie z lat 90 tak miały, były naprawdę zabawne.

Jedna z najbardziej pamiętnych scen ma miejsce, gdy Wayne i Garth obawiają się, że mogli się sprzedać. Sprzeczając się o lokowanie produktu, Wayne umyślnie bierze udział w promowaniu produktów i przekomarza się z widzami, patrząc prosto w kamerę. Jednym z takich produktów jest pizza Pizza Hut. Wayne przezabawnie stwierdza: „Nie mam zamiaru korzyć się przed sponsorem”, unosząc kawałek pizzy pepperoni z wyraźnie widocznym logo Pizza Hut. – Może się mylę, ale reguły nie oznaczają, że mamy się sprzedać – dodaje Wayne z kolejną przekąską, tym razem chipsami Doritos.

Stary, gdzie moja bryka? (2000)

Możliwe, ze to jedna z bardziej niedocenianych komedii 2000 roku. Co ciekawsze, znacznie późniejszy „Kac Vegas” wykorzystał praktycznie ten sam motyw, ale rozwinął go w innym kierunku. Bądź co bądź film z Bradley’em Cooperem raczej był adresowany do starszej widowni.

Kiedy dwóch dostawców pizzy budzi się z kacem, nie pamiętając, co wydarzyło się poprzedniego wieczoru, pierwszą rzeczą, jakiej się dowiadują jest to, że nie udało im się dostarczyć 30 pizz.

Kiedy odwiedza ich właściciel pizzerii – pan Pizzacolli, obaj robią wszystko, żeby ukryć pizzę. Właściciel pizzerii próbuje udowodnić, że obaj „defraudowali” jego pizzę. – W końcu dobiorę się do was, a wtedy nigdy nie dostarczycie nikomu pizzy w tym mieście – krzyczy Pizzacolli, a gdy wychodzi kawałki przyklejone do sufitu spadają.

Iron Man (2008)

To dziwne, jak Tony Stark pasuje do stroju „Iron Mana”. Kiedy wrócił po trzech miesiącach uwięzienia w jaskini, pierwszą rzeczą, którą zrobił, było zamówienie amerykańskiego cheeseburgera. Naprawdę jego dieta nie wydaje się zbyt dostosowywana do jakże wymagającej fizycznie pracy superbohatera.

Ale to nie wszystko, w dalszej części filmu Tony’ego można znaleźć, jak je pizzę przez Obadiah Stane. Była to wyjątkowa pizza na dowóz, bo dyrektor korporacji przywiózł ją aż z Nowego Jorku. Pojawia się niedługo przed tym, jak Obi zdradza Tony’ego, a ostatnią rzeczą, jaką Jeff Bridges robi dla Tony’ego, jest zaoferowanie mu kolejnego kawałka. Taki gest sprawił, że zdrada z pewnością jeszcze bardziej dotknęła Tony’ego.

Deadpool (2016)

Zanim naprawdę stanie się Deadpoolem i zacznie wciskać dupcię w czerwone rajtki, Wade Wilson – jako „człowiek do wynajęcia” – zamawia pizzę do domu przypadkowego nieznajomego. Wprawdzie reminiscencja, do której się przenosimy podczas walki na moście, nie wyjaśnia czy była to zamawiana pizza online czy też pizza na dowóz, ale to nie jest istotne. Najważniejsze, że ofiarą jest dostawca pizzy Jeremy. Następuje zmiękczanie delikwenta falami subtelnej i niesubtelnej przemocy w prawdziwym stylu Deadpoola. W jednej chwili Wade Wilson je pizzę i przekonuje, że ma miękkie serce, gdy w drugiej poddusza dostawcę i grozi mu. – Spójrz na nią jeszcze raz, a przekonasz się, że miejscami bywam twardy – mówi Wilson, ostrzegając Jeremy’ego, by trzymał się z dala od Megan.

Chociaż Deadpool jest bardziej znany ze swoich dowcipnych uwag sytuacyjnych niż z czegokolwiek innego, chyba nic, co kiedykolwiek powiedział, nie było bardziej prawdziwe niż gdy pyta: „W jakiej sytuacji nie pomaga pizza?” Nawet gdy ma ananasa i oliwki i jest słodko-słona. – Groźby są bolesne, choć nie tak bardzo jak stalowa kosa – to motto może być dobre i dla Deadpoola.

Naszedł Cię smak na pizzę? Na stronie https://chillipizza.pl/ zamówisz ją online z dowozem!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.